Galeria Foto

Większość naszych klientów widziała dosyć dziwne rzeczy wychodzące z ich ciała w trakcie realizacji Programu Colonix. Obiekty te zaczynają się pojawiać zazwyczaj w pierwszych trzech tygodniach i mogą się pojawiać dalej, nawet po upływie trzech miesięcy.

Czytając różne opinie naszych klientów przekonasz się, że wielu z nich widzi w łazience podobne rzeczy. Powszechnie donoszą oni o długich, gumowatych obiektach, pasożytach najróżniejszych kształtów i rozmiarów i innych rzeczach o różnych kolorach i kształtach.

"Śmierć która żyła w mym wnętrzu"

Corey T., użytkownik Colonixu, również patrzył ze zdumieniem, jak wielki obiekt wydobywa się z jego ciała, ciała człowieka mającego zaledwie 27 lat. Przygoda rozpoczęła się już po tygodniu realizacji programu. Corey nie tylko zapisywał swe przeżycia, ale także zrobił zdumiewające zdjęcia. Przeczytaj niewiarygodną historię Coreya i obejrzyj poniżej jego niezwykłe zdjęcia. (Oczywiście dla niektórych osób zdjęcia te mogą okazać się niepokojące, odpychające, czy wręcz wstrętne, ale to jeszcze jeden powód, by już DZISIAJ rozpocząć usuwanie takich obiektów ze swego organizmu!"

To jest tytuł

"To jest moja pierwsza opinia, jaką kiedykolwiek napisałem, ale przynajmniej w ten sposób mogę się wam odwdzięczyć za uratowanie mi życia! Stosuję wasz produkt od 1 kwietnia 2005 r. i jestem absolutnie zaszokowany wynikami tego!!! Po pierwsze mam 27 lat i uważam, że jestem w dobrej kondycji. Byłem wyróżniającym się sportowcem w szkole średniej, a na studiach grałem w piłkę nożną. Trochę za bardzo jednak lubiłem prywatki przez całe lata i przez jakiś czas byłem uzależniony od leków przeciwbólowych (o których nie wiedziałem, że powodują zaparcia). W miarę upływu czasu zauważyłem, że chodzenie do łazienki stało się mniej przyjemne. Robiłem to raz lub dwa razy dziennie i nigdy nie czułem, że robię to kompletnie. Natężałem się, bo ciągle czułem się pełny i niekiedy robiłem to tak mocno, że zaczynało się krwawienie. Zaniepokoiło mnie to, więc poszedłem do lekarza. Lekarz wyjaśnił mi, że najprawdopodobniej są to hemoroidy i że jest to powszechne zjawisko. (Przypuszczalnie lekarz pomyślał, że jestem bardzo zdrowym młodym człowiekiem i powiedział, że wszystko jest w porządku.) Teraz już prawie dwa miesiące realizuję program Colonix i bardzo chętnie powiedziałbym temu lekarzowi, że daleko było mi wtedy do zdrowia!

Program Colonix odkryłem w trakcie poszukiwań za pomocą Google i CODZIENNIE DZIĘKUJĘ BOGU, ŻE TO ZROBIŁEM! Oczywiście z początku byłem sceptyczny, ale po przeczytaniu opinii klientów musiałem sam spróbować. Nie miałem nic do stracenia. Ależ się myliłem! Straciłem najokropniejsze rzeczy, jakie tylko można sobie wyobrazić i mam na to dowody! Zawsze gdy szedłem do łazienki, brałem mój cyfrowy aparat fotograficzny na wszelki wypadek, jeśli pojawi się coś dziwnego. Oto podsumowanie moich przeżyć.

1 - 8 kwietnia: Rozpocząłem program i nie zauważyłem nic specjalnego. Czułem się bardzo zapchany i wzdęty, ale myślę, że było to spowodowane piciem wielkiej ilości wody. Chodziłem do łazienki jakieś trzy razy dziennie, nie musiałem się wysilać i miałem niezłe wyniki.

9 kwietnia: W sobotę rano zbudziłem się i miałem dziwnie wyglądający stolec. Wyglądał on inaczej niż jakikolwiek stolec z przeszłości, musiałem więc to dokładniej zbadać. Wziąłem plastykowe szczypce i uderzyłem nimi w to kilka razy. Stolec rozwinął się i wyglądał jak długi kawałek jelit. Podniosłem to szczypcami i faktycznie, był to 20-calowy kawał wstrętnej substancji, która prawdopodobnie przez całe lata przylegała do ścianki mego jelita! Wziąłem więc aparat i zrobiłem pierwsze zdjęcie śmierci, która żyła w mym wnętrzu.

10 kwietnia: Wydaliłem więcej tej rzeczy przypominającej jelito. Było to nieco cięższe i miało kieszonki.

11 kwietnia: Wydaliłem coś, co wyglądało jak mnóstwo robaków.

12 - 21 kwietnia: Nic dziwacznego już więcej nie wychodzi. Czuję się świetnie! Po raz pierwszy od długiego czasu czułem się pusty w środku. Zauważyłem, że mój brzuch wygląda lepiej niż kiedykolwiek! Tylko mięśnie, a tłuszcz zniknął! Przed tym programem unikałem węglowodanów, ale to się skończyło. Dlaczego się nimi trochę nie nacieszyć, jeśli jestem szczupły? Spożywałem węglowodany i traciłem wagę, bo mój organizm trawił pożywienie znacznie szybciej. Poza tym kupiłem sobie maszynę treningową, bo miałem dużo energii i ochotę, żeby trenować.

22 kwietnia: Ponieważ żadne dziwactwa już ze mnie nie wychodziły, zwiększyłem mą dawkę do dwóch szufelek rano i podwoiłem ilość pitej wody.

23 kwietnia: Obudziłem się i wydaliłem największy, najdłuższy i najbardziej wstrętny obiekt w moim życiu. Miał on 2 - 3 stopy długości.

24 kwietnia: Wyszła kolejna wielka sztuka. Grubsza niż dotychczasowe. Cieszę się, że zwiększyłem porcję do dwóch szufelek!

28 kwietnia: To było najgorsze. Wyglądało to jak nowotwór. Nie mogę uwierzyć, że coś takiego istniało u mnie w środku. Jestem pewien, że gdybym nie znalazł tego programu, miałbym raka jelit jeszcze przed pięćdziesiątką.

2 maja: To samo co 28 kwietnia, a może jeszcze gorzej. Znowu jestem w szoku. Dotychczas powiedziałem o tym 20 - 30 osobom, a gdy zobaczyli zdjęcia, szczęka im opadała i następnego dnia zamawiali program. Ja jestem w połowie programu, tak samo prawie wszyscy moi przyjaciele.

16 maja: Wydaliłem jeszcze jedną sporą i wstrętną sztukę.

Nie znajduję słów, żeby wam podziękować za oferowany przez was produkt! Na pewno uratowaliście mi życie! I do końca życia jestem waszym klientem!

Wiem, że jest to wstrętne i ludzie nie chcą oglądać takich rzeczy, ale muszę wam wysłać niektóre moje zdjęcia. Jeśli ktoś jest sceptycznie nastawiony do stosowania waszego produktu, niech obejrzy te zdjęcia i zapyta siebie, czy chce nosić w sobie coś takiego. Zachęcam wszystkich, nawet jeśli ktoś czuje się zdrowo, by wypróbowali ten produkt.

Jeszcze raz: DZIĘKUJĘ WAM, DZIĘKUJĘ, DZIĘKUJĘ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Będę was informował o moich postępach. Mam jeszcze ciągle przed sobą półtora miesiąca! Wysłałbym wam moje zdjęcie, ale gdyby moja narzeczona się dowiedziała, że coś takiego ze mnie powychodziło, nigdy już nie patrzyłaby na mnie tak jak przed tem!"

Corey T., wdzięczny klient, Boston, MA, 25 maja 2005

Kliknij na zdjęcia poniżej, by obejrzeć je powiększone

To jest tytuł jakiś tam
To jest tytuł inny
To jest tytuł
To jest tytuł
To jest tytuł
To jest tytuł
To jest tytuł
To jest tytuł

Aktualizacja

14 czerwca 2005 r. Corey przysłał nowe zdjęcia do naszej galerii. (Niektóre z nich zamieszczamy poniżej.) Jak widać, nawet w trzecim miesiącu realizacji Programu Colonix, Corey niemal codziennie wydala złogi z jelit. Również to dowodzi, jak istotne jest kontynuowanie pierwszego oczyszczania przez 2 - 3 miesiące, albo do czasu, gdy przestaną się pojawiać w sedesie dziwne rzeczy.

To jest tytuł
1czerwca 2005
To jest tytuł
2 czerwca 2005
To jest tytuł
2 czerwca 2005
To jest tytuł
10 czerwca 2005
To jest tytuł
13 czerwca 2005





"Jestem żywym dowodem, że ten produkt działa"

działa 21 stycznia 2006 r. Ray A. przysłał nam poniższą opinię i zdjęcia. Jak widać, nie jest on już sceptykiem odnośnie cudu oczyszczenia jelit.

"Muszę się przyznać, że z początku byłem sceptykiem. Spytałem moich krewnych, co o tym sądzą i wyglądało na to, że nikt w to nie wierzy. Musiałem sam decydować. Po kilkutygodniowych wahaniach postanowiłem pójść na całego i zamówiłem 3 paczki. Wiedziałem, że muszę to robić przez 3 miesiące, albo w ogóle nie zaczynać. Powiedziałem sobie, że jeśli po dwóch tygodniach nic nie poczuję, zadzwonię do faceta z DrNatura i tak go przycisnę, aż mi odda pieniądze. Nie muszę się już o to martwić. Minęło dopiero 10 dni, a jestem już bardzo wdzięczny tej firmie. Wszystko zaczęło się jakieś pięć lat temu. Nabawiłem się zgagi i to bardzo poważnej. Nic mi nie pomagało. Poszedłem nawet do lekarza i zrobiono mi kolonoskopię oraz endoskopię. Tym, którzy nie wiedzą, co to jest, objaśniam, że biorą oni kamerę, która jest bardzo podobna do długiego czarnego węża, usypiają cię i wsuwają ci ją do gardła, do tyłka, robią zdjęcia i temu podobne.

Powiedziano mi, że mam początki choroby Barreta i do końca życia będę musiał brać leki na zgagę. Trochę później dowiedziałem się, że ocet z jabłecznika pomaga przy zgadze. A że nawet tabletki po trzy dolary niewiele mi pomagały, postanowiłem spróbować. Okazało się, że ocet z jabłecznika bardzo dobrze się sprawdził i po kilku miesiącach zgaga w najgorszym wypadku była minimalna i miałem dodatkową korzyść, że używałem coś naturalnego zamiast wprowadzać więcej chemikaliów do mego zatrutego organizmu. To jednak nie rozwiązało mego całego problemu. Moje jelita także nie działały prawidłowo. Powiedziałem lekarzowi, gdy miałem wizytę, że czuję, jakby w moich jelitach była jakaś blokada. Zabawne, że nic mi nie powiedział o żadnej blokadzie po wsadzeniu mi kamery do tyłka. Za co więc zapłaciłem 5 tysięcy? Za grzebanie mi w tyłku??? Nie dało mi to żadnej korzyści... Nie muszę dodawać, że nigdy już do niego nie poszedłem i starałem się sam sobie poradzić.

Nic nie wiedziałem o waszym produkcie przed obejrzeniem w telewizji programu o innym środku do oczyszczania jelit. Zainteresowałem się tym, ale na szczęście nie zamówiłem produktu z telewizji, tylko zacząłem poszukiwania w Internecie, które doprowadziły mnie do was. Po przeczytaniu opinii klientów w waszej witrynie uwierzyłem, że "to jest właśnie to". Po pierwsze, jeśli chodzi o inne produkty, nic się tam nie mówi o zabijaniu pasożytów. Nie będziesz wiedział, że masz pasożyty, jeśli nie zrobisz oczyszczania, które je usunie. Zastanów się nad tym... Czy chcesz używać czegoś, co usuwa symptomy, czy też produktu, który likwiduje "przyczynę" symptomów. Jeśli nie zajmiesz się przyczyną, symptomy powrócą. No dobrze, dosyć tego kazania. Jeśli ciągle jeszcze to czytasz, to znaczy, że ma to jakiś sens.

Mogę poświadczyć, że wszystkie opinie tutaj są prawdziwe, gdyż takie same "ufoludki" są wydalane teraz codziennie z mego ciała. Czuję się lepiej, śpię lepiej i mam więcej energii niż miałem w ciągu ostatnich ponad pięciu lat. Dziękuję DrNatura za uratowanie mi życia i za to, że reszta mego życia będzie pozbawiona bolesnych wzdęć, gazów, zgagi i innych schorzeń związanych z układem trawiennym.

Jeśli masz jakieś symptomy, nie wahaj się dłużej. Cena tego produktu jest niewielka, jeśli pozwoli ci ona czuć się lepiej niż czułeś się w ciągu wielu lat.... Trzeba się także cieszyć, że fotografie nie przenoszą jeszcze zapachów, bo na zdjęciach, które załączam, są najbardziej cuchnące rzeczy, jakie w życiu wąchałem".

3 lutego 2006

"Rezultaty są po prostu zdumiewające. Nie czułem się tak dobrze od bardzo dawna, a przecież zacząłem program zaledwie przed paru tygodniami, 12 stycznia. To jest mój drugi email do was i załączam mnóstwo zdjęć. Wierzcie mi, badanie kału naprawdę nie jest moim hobby, ale gdybyście się czuli tak jak ja się czułem przez ostatnie 5 - 6 lat, na pewno też chcielibyście się dowiedzieć, co było przyczyną waszych cierpień.

Wszystko zaczęło się od bardzo ostrej zgagi, ale zauważyłem też, że nagle mój stolec stał się bardzo mały. Cała pomoc lekarza sprowadziła się do przepisania mi leków na zgagę. Miałem zrobioną kolonoskopię, a także endoskopię, ale nikt mi nigdy nic nie powiedział o pasożytach. Jeśli ciągle mi jeszcze nie wierzycie, obejrzyjcie te zdjęcia. Ten produkt działa, a ja jestem waszym klientem do końca życia.

Za 7 dni minie miesiąc od rozpoczęcia programu i nie mogę się doczekać, żeby się przekonać, jak to będzie po trzech miesiącach. Możecie być pewni, że jeśli zobaczę coś wstrętnego, to wam to wyślę. Wiele ludzi mi powiedziało, że jestem pełen, wiecie czego (gówna, zgodnie z amerykańskim powiedzeniem - przyp. tłum.) i wygląda na to, że mieli oni rację".

27 lutego 2006

"Oto znowu trochę wstrętnych zdjęć dla was. Są to najobrzydliwsze rzeczy, jakie w życiu widziałem. Miałem wielkie szczęście, że znalazłem waszą witrynę i miałem odwagę uwierzyć w to, co mówią inni ludzie.

Jestem żywym dowodem na to, że ten produkt działa. Nie uważam się za starego czy młodego (mam 37 lat), ale w mojej ocenie nosiłem w sobie te wszystkie obrzydlistwa przez około sześć lat. Przynajmniej wtedy zacząłem się źle czuć. Teraz wszystko się zmienia na lepsze. Jestem zdumiony, że tyle tych rzeczy pasożytowało na mnie.

Jestem pewien, że ciągle to słyszycie, ale zwykłe podziękowanie to za mało, jeśli chodzi o ten produkt. Żałuję tylko, że nie znalazłem go wcześniej".

Ray A., Houston, TX

Kliknij na zdjęcia poniżej, nadesłane przez Raya by obejrzeć je powiększone

To jest tytuł jakiś tam
To jest tytuł inny
To jest tytuł
To jest tytuł
To jest tytuł

Aktualizacja - 28 marca 2006

"Oto kolejne zdjęcia. Parę dni temu zacząłem trzeci miesiąc i wszystko przebiega dobrze. Muszę wam powiedzieć, że naprawdę dziwię się teraz, że w ogóle mogłem funkcjonować przed rozpoczęciem tego programu! Nie jestem pewien, czy potrzebujecie tych zdjęć, ale myślę, że im więcej tym lepiej".

Ray A.

To jest tytuł jakiś tam
To jest tytuł inny
To jest tytuł
To jest tytuł
To jest tytuł
To jest tytuł
To jest tytuł
To jest tytuł


"Jeśli mówię wam, że pod wpływem Colonixu z mego ciała wychodzą jakieś połączone rzeczy, które swym wyglądem budzą przerażenie i wyglądają na coś toksycznego - wierzcie mi... Przysięgam, że to prawda!!!"

działaJak dotychczas opinia Kena Wolfsona dotycząca Colonixu jest najbardziej szczegółowa i malownicza. Możemy tylko powtórzyć jego słowa, że jeśli chodzi o oczyszczanie jelit "cierpliwość ma kluczowe znaczenie". Przuytaczamy historię Kena w formie dziennika, dokładnie tak, jak on ją nam przysłał w przeciągu kilku tygodni.

"11 marca 2006 - Po przeczytaniu o tym produkcie postanowiłem kupić 2-miesięczny zestaw. Czekając na przesyłkę czytałem dalsze opinie klientów i inne informacje. W ciągu ostatnich 3 tygodni miałem 3 razy hydroterapię okrężnicy, występując w charakterze doświadczalnej świnki morskiej dla mojej żony, która dosyć się bała tego zabiegu. Ma ona symptomy przypominające fibromialgię i Candida, a ja staram się jej pomóc pozbyć się tych problemów i bólu. Jeśli chodzi o naturalne leczenie i zdrowe odżywianie, ja jestem czarną owcą w rodzinie. Mój brat jest naturalistą i akupunkturystą, a moja siostra masażystką Shiatsu. Odżywiają się oni właściwie, ćwiczą ... znacie ten typ. Mają zawsze w kuchni mnóstwo pudełek z herbatką ziołową i innych dziwnych pokarmów, które są zdrowe. Jeśli chodzi o mnie... pracuję za biurkiem, przez długie godziny, prawie się nie gimnastykuję, jem co chcę i kiedy chcę, mam 50 funtów nadwagi (no dobrze, dobrze, 65 funtów, nie dokuczajcie mi), już nie palę, już nie piję, już nie biorę narkotyków... tak to wygląda. Prawie codziennie mam bóle głowy, mnóstwo gazów, wzdęcia, czuję się zmęczony i zwykle raz dziennie mam wypróżnienie, które czasami wymaga wysiłku. Mam psy, kota, dwoje dzieci, żonę, spłacam dom itp, itd. Tak to wygląda. W miarę upływu czasu będę zapisywał me przeżycia i postępy związane z braniem Colonixu przez 2 miesiące tej przygody z oczyszczaniem. Obiecuję wam, że będę zawsze szczery, brutalny w miarę potrzeby i bardzo konkretny. Czy wspomniałem, że moja sceptyczna żona jest naukowcem? Taka jest prawda. Nie bójcie się więc, będzie ona śledzić sokolim okiem moje reakcje i postępy w oczyszczaniu! A tymczasem... czekam cierpliwie na przesyłkę.

16 marca 2006 - No cóż, dziś miałem hydroterapię okrężnicy nr 4 i hasło dnia brzmi "ZIELONE". Tak jest, pani w klinice hydroterapicznej była najbardziej zadowolona widząc kolor zielony. Nie była to zieleń żaby Kermita, ale raczej barwa matowych zielonych odpadów nuklearnych. W każdym razie pani powiedziała mi, że oznacza to, iż moje jelito grube wygląda zdrowiej! Spytałem ją, czy słyszała o programie Colonix; słyszała o podobnych programach, ale nie o Colonixie. Ciągle czekam na przesyłkę z Colonixem. Powinna to być przesyłka priorytetowa... nie znoszę czekania. Tymczasem żona zaczyna mówić o używaniu mego zestawu na drugi miesiąc; wygląda na to, że będę musiał zamówić dwa dalsze miesięczne zestawy. Nawiasem mówiąc dostałem wyprysków, o jakich niektórzy ludzie piszą w swych opiniach. że dostali je od Colonixu (są one częstą oznaką oczyszczania), ale u mnie są one rezultatem hydroterapii okrężnicy... ciekawe.

20 marca 2006 - Dostałem dziś produkt... zacznę wieczorem od herbatki zaparzonej przez dwie minuty.

21 marca 2006 - Wziąłem produkt zgodnie z instrukcją, nie ma skurczów po obudzeniu... 3 albo 4 małe wypróżnienia, chyba od herbatki, ale nic innego przez cały dzień. Nie ma skurczów. Ludzie, ileż tej wody trzeba pić... Będę się musiał jakoś do tego przyzwyczaić. Zaparzanie herbatki przez 2 minuty. Nie dochodzą z mego żołądka żadne jęki czy krzyki umierających robaków.

22 marca 2006 - Nie było skurczów w nocy, w pół godziny po obudzeniu zrobiłem kupkę, normalną, nie zbitą. Moja żona ciągle zastanawia się, kiedy mogłaby zacząć program; codziennie jest w drodze przez godzinę i nie chciałaby znaleźć się w trudnej sytuacji bez żadnej łazienki w pobliżu. Wieczorem wypłynęła ze mnie 5-calowa łódź podwodna z jakimiś makaronikami w środku. Powyciągałem je i przyjrzałem się. Nie jestem pewien, czy to zaczynają się pojawiać robaki, czy też drobne cząstki wyściółki. Powiem tylko tyle, że w skali wstrętometru jest to co najmniej 6,98. Zaliczyłem dziś piątą hydroterapię okrężnicy... jak sądzę, moje jelito grube jest teraz czyściutkie. Poza tym nic specjalnego. Nie ma skurczów czy nadmiaru gazów, tylko bóle głowy, o których prawie wszyscy wspominają, ale niezbyt groźne. Nawiasem mówiąc, z żołądka dochodzi głośne bulgotanie. Na razie!

23 marca 2006 - Zbudziłem się i w ciągu pół godziny miałem dwie kupki, obie nie zbite. Wysłałem email do DrNatura, co robić, żeby to zmienić. Acha, właśnie sobie przypomniałem, zjadłem w nocy dwie miseczki płatków "Captain Crunch" (Tak, to chyba to). Jedziemy dalej... Jest trzeci dzień i zważyłem się... czy to możliwe? Waga pokazuje o 3 funty mniej. Prawdopodobnie to ciężar wody, ale i tak ładnie! Chyba piłem za dużo wody, zmieniłem dużą szklankę na kubek ćwierćlitrowy. To powinno pomóc.

24 marca 2006 - Wstałem wcześniej, żeby zająć się dziećmi idącymi do szkoły. Poczułem "zew natury". A cóż to takiego w sedesie??? Przyjrzałem się lepiej i wygląda to jak kilka miniaturowych wątróbek... jak półtoracalowe wątróbki kurczaków, albo coś takiego. Nie kruszą się one jak zwykły kał. Trudno mi być cierpliwym, ale na tym ta zabawa polega. Przyjdzie na to czas...

25 marca 2006 - NARESZCIE COŚ WIELKIEGO!! Tak jest, chwila nadeszła! Ale jedźmy po kolei. Zasiedziałem się trochę wieczorem, żeby przeczytać więcej opinii w witrynie DrNatura. Miałem nadzieję znaleźć kilka opinii od ludzi, u których prawdziwe rezultaty zjawiły się trochę później... zachęciłoby mnie to do kontynuowania. Rano zbudziłem się bez bólu głowy, który codziennie mi towarzyszy po czterech wypadkach samochodowych i uderzeniu pioruna trzy lata temu (tak jest, piorun we mnie uderzył). Tylko trochę chciało mi się iść do łazienki, ale kupka była pokaźna. Byłem ciekawy, więc zbadałem ją za pomocą higienicznego patyczka (następnym razem użyję pałeczki do jedzenia, potrzebuję czegoś dłuższego, żeby zachować dystans)... Zbadałem to więc i ...O, Boże!!! Co zobaczyłem? Bryły i sploty czarnych, starych śmieci jelitowych, jak z muzeum historii naturalnej Kena Wolfsona!! Kształt i struktura wskazują na to, że jest to zgniła wyściółka zakamarków mych jelit. Niektóre kawałki miały zaledwie jakieś dwa cale, ale było tego mnóstwo. Wyciągałem coraz więcej tego, aż wreszcie powiedziałem sobie: Dość, to wystarczy... Jestem teraz przekonany, że ten produkt działa... cierpliwość jest tu kluczem do sukcesu...a więc potrzebuję tylko więcej czasu. Czuję coś jak nieznaczne ruchy w moich jelitach, nie mam bólu, przeważnie czuję, jakby było gorąco w maleńkim miejscu wewnątrz. Czuję się pełen energii i szczęśliwy! Co wy na to? Nie mogę się doczekać zwiększenia jutro, szóstego dnia, porcji Colonixu i Paranilu. Nawiasem mówiąc... moje odżywianie niewiele się zmieniło z wyjątkiem tego, że chyba straciłem ochotę na napoje gazowane. Dawniej wypijałem kilka puszek Coca Coli dziennie. Teraz mi tego nie brakuje! Mam więcej energii niż pomysłów na jej wykorzystanie... o co tutaj chodzi? Nie czułem się tak dobrze od bardzo, bardzo dawna! Jak dotychczas tylko jedno wypróżnienie dzisiaj.

26 marca 2006 - Jest szósty dzień oczyszczania i, tak jak zaleca instrukcja, zwiększyłem dawki do 4 kapsułek Paranilu i pełnej szufelki proszku Colonix. Po obudzeniu się nie czułem od razu potrzeby załatwienia się, poczekałem więc i po pół godzinie czas nadszedł... Kolejna naprawdę obrzydliwa porcja, którą zbadałem za pomocą mej starej dobrej chińskiej pałeczki do jedzenia. Czarne, twarde, gumowate, cuchnące odpady śmierci z jelita, długie na 2 - 4 cale i grubości jednego cala w niektórych miejscach...na razie nie ma okazałych, długich kawałów jak na zdjęciach w witrynie DrNatura. Myślę jednak, że one nadejdą. Wszystko to tkwi jednak w kupce, jeśli więc ktoś z was chce się przekonać, czy pozbywa się zgniłej wyściółki jelitowej, musi się zabawić w kanalarza, uklęknąć i pogrzebać w kupce jakimś długim narzędziem, a może pojawi się jelitowa "rzeźba". Wygląda to, jak coś z innego świata i wierzcie mi, będziecie wiedzieli, że to jest to... Tylko jedno wypróżnienie dzisiaj. Czuję się bardzo dobrze pomijając wzdęcie i irytację z powodu oczekiwania na rozpoczęcie prawdziwej rzezi w moich kupkach. Na razie! Po godzinie poszedłem znów do łazienki... trochę wysiłku i oto są wyniki! Kolejne brązowe i czarne bryły, takie grube i twarde, że nie ma mowy, żeby mój organizm kiedykolwiek sam by sobie z tym poradził za mego życia... a to dopiero szósty dzień!!! Jestem co najmniej zdumiony i oburzony, że moi lekarze nigdy nie zalecili mi tego środka!!! Gdyby wasza firma miała akcje na sprzedaż, kupiłbym je be z namysłu! Jestem pod wielkim wrażeniem! Będę teraz co tydzień nadsyłał informacje związane z programem Colonix. Jeśli ktoś chciałby do mnie napisać odnośnie moich przeżyć związanych z Colonixem (dobrze pamiętam, jakim sceptykiem sam byłem), proszę wysłać email na adres KENWOLFSON@MSN.COM i z przyjemnością, uczciwie odpowiem na wasze pytania.

31 marca 2006 - wiadomości od Kena

27 marca 2006 - o pierwszej w nocy miałem dziwny ból w brzuchu; w końcu doszedłem do wniosku, że to skurcz i w krótkim wypróżnieniu wydaliłem kolejne kawałki wyściółki jelitowej... niektóre spore, o dziwnych kształtach, połączone czymś, co mógłbym tylko określić jako... tak naprawdę, to nie mogę nawet tego określić, wystarczy że powiem "obrzydliwe". Po zbudzeniu się znów poszedłem do łazienki, ale nic naglącego, normalne poranne wypróżnienie. Naprawdę nie boli mnie głowa, co jest zdumiewające, jako że tak długo cierpiałem z tego powodu, miałem okropne bóle głowy!!! W sumie czuję się dobrze i zdrowo, a to dopiero siódmy dzień! Wieczorny raport: przez cały dzień nie musiałem iść do łazienki... na drugie śniadanie miałem pizzę, a wieczorem o 10:45 znowu "zew natury"... prawie zwymiotowałem, gdy to zobaczyłem! Znowu mnóstwo kawałków wyściółki jelitowej, śluz, a poza tym coś jak miniaturowe płuca lub wątroba. Schyliłem się i położyłem to na magazynie (wreszcie przydała się prenumerata National Geographic). Wstręt nie pozwolił mi wyciągnąć tego więcej z sedesu, ale może to wystarczy na dowód mych rezultatów zaledwie w siódmym dniu. Nie ulega wątpliwości, że przedłużam sobie życie o całe lata!

28 marca 2006 - Zaparzam teraz herbatkę przez 6 minut, biorę czubatą szufelkę proszku. Rano poszedłem do łazienki (powtarza się to samo chore show), kolejna śmiertelna mieszanka wyściółki jelitowej i podobnych różności. Utkwiło mi w pamięci i potwierdza się u mnie porównanie z opinii klienta przeczytanej w witrynie Colonixu: "wyglądało to jak światełka choinkowe zanurzone w czekoladzie". Wstrętne? Na pewno... ale tak się cieszę, że ta trucizna opuszcza mój organizm. OK, jest 11:30 i czas na mój wieczorny raport. Pomówmy najpierw o smrodzie... po zafajdanych pieluszkach dwójki dzieci, wychowaniu niezliczonych Labradorów poczynając od szczeniaka, wymianie pomp do ścieków na wielu statkach pasażerskich, gdzie byłem kapitanem - wydawało mi się, że wiem, co to jest smród. Faktem jest, że w ciągu minionych lat spędziłem mnóstwo czasu w towarzystwie smrodu. Rozumiecie, co mam na myśli. A teraz słuchajcie uważnie, bo jest to istotne stwierdzenie: NIGDY W ŻYCIU NIE WĄCHAŁEM CZEGOŚ TAK CUCHNĄCEGO, OBRZYDLIWEGO, WSTRĘTNEGO, ODRAŻAJĄCEGO, ŚMIERDZĄCEGO, KRĘCĄCEGO W NOSIE, SKŁANIAJĄCEGO DO WYMIOTÓW, ZGNIŁEGO, JAK TA CODZIENNA PARADA JELITOWEJ WYŚCIÓŁKI I ZGNILIZNY, JAKA WYCHODZI Z MEGO CIAŁA! Jeśli smród byłby krajem, to byłby jego prezydent! Chodziłem dziś do łazienki trzy razy, ostatni razy 20 minut temu. Odór ciągle atakuje mój zmysł węchu. Tyle tego wszystkiego, co wyglądało jak kawałki wątroby i innych organów połączonych czymś przypominającym piankę do uszczelniania, gnój, a także wstrętne bryłki i obiekty, do opisania których brak mi słów. ... A teraz wyobraźcie sobie to: Opisywałem mój wieczór antropologii w łazience mojej żonie (widziałem, że jest bliska zwymiotowania... więc oczywiście kontynuowałem!)... i powiedziałem jej, jakie to zdumiewające, gdy się nie ma migreny i straszliwych bólów głowy każdego dnia, pojawiły mi się łzy w oczach i prawie się rozpłakałem! Nie jestem jakimś mazgajem, ale ten środek naprawdę działa i uwalnia mnie od codziennych cierpień, jakie prześladowały mnie przez całe lata! Gdy wiem i widzę, jak ta trucizna, która ostatecznie i niewątpliwie zabiłaby mnie któregoś dnia, opuszcza teraz moje ciało, czuję, że dostałem szansę na lepsze życie, dłuższe życie i, co najważniejsze, takie życie, gdy się czuje, że warto żyć, a nie, że jest to tylko wykonywanie wyroku! Jeśli mówię wam, że pod wpływem Colonixu z mego ciała wychodzą jakieś połączone rzeczy, które swym wyglądem budzą przerażenie i wyglądają na coś toksycznego - wierzcie mi... Przysięgam, że to prawda!!! Nie miałem żadnych sytuacji, gdy nagle trzeba iść do łazienki... po prostu zwykła codzienna rutyna, która jak do tej pory wymagała ode mnie bardzo małych wysiłków i po zaledwie tygodniu brania tego produktu jestem wręcz zdumiony, że niektórzy ludzie, którym opowiedziałem o mych niezwykłych przeżyciach, nie są po prostu w stanie przyjąć to do wiadomości i w to uwierzyć. Najprawdopodobniej, a jest to bardzo smutne, będę któregoś dnia stał nad ich grobem i myślał "tego można było pewnie uniknąć, gdyby byli oni bardziej dojrzali, otwarci na nowości i sami spróbowali tego środka"! Taka jest moja opinia o tym produkcie... TAK... zaledwie PO TYGODNIU! NIEWIARYYYYGODNE! Chyba jednak dalej będę im o tym mówił... To moja odpowiedzialność... MÓJ OBOWIĄZEK!

29 marca 2006 - Raport poranny: wypróżnienie poranne bez sensacji, z wyjątkiem cienkiej, 1/3 cala, białawej "rzeczy" w liczbie około 10 egzemplarzy. Robaki? Pasożyty! Prawie zadzwoniłem na policję!! Coś takiego! Acha, znalazłem w sedesie także czarne kamyki. Nie, nie "kamyki" Freda Flintstona... te rzeczy wyglądały na stare, dosyć twarde, przypominały cukierki Goobers/Rasinet. Bardzo Dziwne! Czuję się dziś jakiś ospały, a jest dopiero po pierwszej. Niestety także bolała mnie głowa przez cały dzień, od godziny pierwszej. Musiałem dużo spać, żeby uniknąć bólu. Nic nowego się nie zdarzyło aż do teraz... jest 20 po jedenastej wieczorem i czas na wieczorny raport. Znowu zrobiłem kupkę jakieś 15 minut temu i wynik był zadziwiający. Nic dziwnego, że cały dzień bolała mnie głowa. Wydaliłem rekordowe 32 cale jelitowej śmierci razem z tymi cienkimi białymi obiektami... robaki? Kto to wie? Oczywiście jako młody detektyw, z fascynacją i obrzydzeniem nie przepuściłem tej wspaniałej okazji do fotografowania. Tym razem położyłem obok taśmę mierniczą, żebyście widzieli, że nie przesadzam. Wygląda na to, że zwiększenie dawki do pełnej szufelki po szóstym dniu faktycznie zdaje egzamin! Ciekawe, jak długie są moje jelita. Ile jeszcze tego wszystkiego może wyjść? Zaparzanie herbatki przez 6 minut sprawia, że idę, nie biegnę, do łazienki w ciągu pół godziny po obudzeniu się... Czas na herbatkę i do łóżka.

Kliknij na zdjęcia Kena poniżej, by obejrzeć je powiększone

To jest tytuł
To jest tytuł
To jest tytuł

30 marca 2006 - No cóż... 5 wypróżnień dzisiaj, znowu głowa nie boli, co jest piękne. Nie chce mi się wierzyć, ile tej jelitowej wyściółki wychodzi ze mnie. Za każdym razem dzisiaj było mnóstwo tych starych jelitowych odpadów różnej długości! To niezwykła sprawa, moi drodzy... mam takie same wyniki, jak tysiące innych... po prostu jeszcze jeden dołączył do tłumu! I pomyśleć, że jeszcze 2 tygodnie temu byłem bardzo sceptycznym klientem! To zdumiewające, że w tym świecie nadmiaru obietnic bez pokrycia i rozczarowań pojawił się tak wspaniały produkt, który naprawdę działa tak, jak zapowiadano!!! DrNatura, możesz zatrzymać swoją obietnicę zwrotu pieniędzy, nie ma mowy, żebym kiedykolwiek zwrócił ten produkt... nie ma moooowy!! Zapomniałem wspomnieć, że zachowanie przyjemnego oddechu to ostatnio prawdziwe wyzwanie dla mnie... pewnie wiąże się to z oczyszczaniem. Po południu czułem gorąco w mych jelitach. I jeszcze jedno... wydaliłem... hmm... kał, który był głównie szlamowatym śluzem z kawałkami robaków długości półtora i szerokości ćwierć cala. Prawdę mówiąc, nie jestem pewien, co to było... zobaczę w Internecie, jak wygląda tasiemiec... Ciekawe, co się jeszcze stanie! Wyobraźcie sobie... śluz z tyłka i tasiemiec... jeszcze jedno białe mięso!

31 marca 2006 - Nic nowego. Normalna poranna kupka, taka jak należy... pływająca, brązowa i puszysta. Jestem dziś trochę zmęczony, jakby zaćmienie umysłu. Zdrzemnąłem się na trzy godziny. Dziś nie było bólu głowy!

Wiadomość od Kena z 3 kwietnia 2006

"Jestem już w trzecim tygodniu realizacji programu oczyszczania Colonix! Ciągle jestem zdumiony. Załączam kolejne zdjęcia i wkrótce wyślę moje zdjęcie. Będę się zgłaszał co tydzień. Dzięki za umieszczenie mojej opinii w waszej witrynie... Jestem w 100% oddany waszemu produktowi!! :)

4 kwietnia 2006 - DZIŚ ZACZYNAM TYDZIEŃ NR 3. Nic nowego dzisiaj, czułem się trochę zmęczony, "zagubiony" i myślę o zwiększeniu dawki mieszanki do 2 szufelek. Porozmawiam jutro z DrNatura na ten temat. Zwykłe wypróżnienia... parę kawałków wyściółki jelitowej, ale nic szczególnego.

5 kwietnia 2006 - Zrobiłem kupkę w pół godziny po obudzeniu... straszliwy odór i kolejne długie (4 do 10 cali) kawałki jelitowych świństw! Ciągle jestem szczęśliwy, że to opuszcza moje ciało! Reaguję teraz bardzo wyraźnie na słodycze. Kiedyś pragnąłem cukru, a teraz mój organizm jest bardzo wrażliwy na cukier, skłania mnie do drzemki, albo sprawia, że nagle czuję się bardzo zmęczony! Tak więc jem cukier w bardzo małych dawkach i unikam go, o ile to możliwe. Po godzinie znów poszedłem do łazienki... brązowe, pływające i dużo tego. Dziś rano zwiększyłem mieszankę do 2 szufelek, spłukałem ją dwiemia ćwierćlitrowymi szklankami wody!

6 kwietnia 2006 - Są już wyniki dwóch szufelek dziś rano; byłem dwa razy w łazience... mnóstwo (14-calowej) wstrętnej wyściółki. Później w ciągu dnia trzecia wyprawa do kibelka... Myślę, że kupek więcej, bo więcej szufelek! Ciężki dzień poza tym... Głowa bolała, byłem wyczerpany i potrzebowałem 4 godzin drzemki, zbudziłem się wieczorem z bólem głowy i jakiś rozkojarzony. Spróbuję pić więcej wody i zobaczę, czy to jakoś pomoże. Wezmę chyba też Advil. Jak dotychczas współpraca z tą firmą DrNatura układa się świetnie... są niezwykle pomocni, a także bardzo hojni!

7 kwietnia 2006 - COŚ TAKIEGO!... Nic dziwnego, że byłem wyczerpany wczoraj. Wydaje się, że tak reaguje mój organizm, gdy zbliża się wydalenie dużej ilości trucizny z jelit! I ILE TEGO BYŁO! Pobiłem chyba jakiś rekord, ale nie sądzę, żeby można to było zgłosić do jakiegoś konkursu! Tak, ten obiekt nadawał się na zdjęcie, miał chyba 45 cali długości! HURRA! Zrobiłem zdjęcie, żeby to udowodnić. Czuję się o 100% lepiej i rozjaśniło mi się w głowie! I tym razem smród był okropny, ale ulga później zdumiewająca! Polecam pałeczki do jedzenia, jeśli chcecie zbadać rzeczy w sedesie, dają większy dystans, bo na pewno nie chcielibyście tego dotknąć. Nie jestem zainteresowany braniem tego świństwa do ręki, nawet w gumowych rękawiczkach, czy rękawicach hokejowego bramkarza! Moja żona chodzi do szkoły i postanowiła (wbrew moim usilnym namowom, by tego nie robić) przerwać program do czasu, aż się szkoła skończy, bo nie chciała znaleźć się w trudnej sytuacji w naszym baltimorskim korku ulicznym, co zresztą ma jakiś sens. Okazało się, że herbatka działa na nią i czuje się ona lepiej, gdy nie znajduje się dalej jak 150 metrów od łazienki. Cóż ja mogę na to poradzić?... Popieram jej decyzję i będę ją zachęcał do kontynuacji za 6 tygodni, gdy szkoła się skończy. Ciekawe, ile ważę, zważę się rano... mój brzuch wygląda na bardziej płaski i czuję się świetnie! Gdyby moje ciało było silnikiem, z całym tym śmietnikiem w środku silnik dawno by przestał działać! Absolutnie nie wierzę, że organizm może prawidłowo działać, gdy walczy o to, żeby działać w ogóle... tak samo jak silnik. Dziwię się bardzo, że ciągle żyłem z tym całym śmietnikiem w środku pozbawiającym mnie energii! Jestem waszym klientem do końca życia!

Kliknij na zdjęcia Kena poniżej, by obejrzeć je powiększone

To jest tytuł
To jest tytuł

Wieczorem: znowu wydaliłem WIELKĄ ilość tego świństwa... ludzie... to jest zdumiewający produkt! Wieczorem poszedłem na chińskie jedzenie i sushi... zamówiłem mrożoną herbatę!!! Zawsze, jak daleko moja pamięć sięga, zamawiałem w restauracji Coca Colę z cytryną. Coca Cola czy inne napoje gazowane w ogóle mnie teraz nie pociągają!!! Zjadłem mnóstwo sushi... czuję pełny żołądek, ale nic nie boli, jak to bywało! Trochę za dużo tego sushi, ale... był to bar, gdzie można jeść, ile tylko możesz... co miałem zrobić? Czas na herbatkę i do łóżka! Załączam zdjęcia dzisiejszego rekordowego urobku w łazience!"

Ken Wolfson., Reisterstown, MD, 26 marca 2006

Przeczytaj tutaj najnowsze opinie o Colonixie

Uwaga: Wszystkie opinie i personalne historie przedstawione w tej witrynie są w 100% autentyczne i zweryfikowane przez trzecią stronę. Zostały one dostarczone przez prawdziwych klientów DrNatura. Ich emaile, listy i zdjęcia wykorzystano za ich zezwoleniem.

Powiedz
Znajomemu

Jeśli ta informacja
na stronie może się
komuś przydać podziel się nią

Wyślij do Znajomego

Podziel się
Swoją Opinią

Czy jesteś zadowolonym klientem Colonix.pl? Podziel się swoimi informacjami z innymi

Wyślij swoją opinię

 

"To dopiero mój piąty"

Te zdumiewające zdjęcia zostały przysłane 24 czerwca 2006 r. przez T. Browna, który napisał:

"Przygotuj się, są one dość przerażające. Są też malownicze. Jeszcze raz dziękuję za wasz wspaniały produkt. Polecam go wszystkim! BARDZO ZADOWOLONY KLIENT!"

To jest tytuł
To jest tytuł
To jest tytuł


"Świetne rezultaty
po 3 tygodniach"

Tremeka A. przysłała 28 maja 2006 r. poniższą opinię i zdjęcia:

"Zaczęłam stosować ten produkt w lecie, w sierpniu 2005 r. i uzyskałam świetne rezultaty po 3 tygodniach. Nie odżywiałam się dobrze, a wasz produkt ciągle działał. Żałuję, że nie wysłałam tego email wcześniej, ale nie miałam komputera w tym czasie, a nie chciałam robić tego w miejscu pracy. Teraz mam zdjęcia i chciałabym się nimi podzielić z innymi sceptykami".

To jest tytuł
To jest tytuł


"Wasza galeria była koszmarną inspiracją!"

E.G. jest zdrową, przeciętną 22-latką, która na pewno nie spodziewała się znaleźć w sedesie czegoś takiego. Następującą opinię i zdjęcia przysłała nam 25 lutego 2006 r., zaledwie dwa i pół tygodnia po rozpoczęciu Programu Colonix.

"Cześć! Piszę po upływie 2 i pół tygodnia od rozpoczęcia Oczyszczania Jelit. Jestem niezwykle zadowolona jak dotychczas i pomyślałam, że podzielę się mymi przeżyciami z wami i waszymi klientami. Mam 22 lata i, o ile mi wiadomo, przez całe moje życie byłam tak zdrowa jak przeciętny młody człowiek w USA. Tak więc generalnie nie byłam śmiertelnie chora, ale 18 z mych 22 lat przeżyłam nie dbając zbytnio o zdrowie. Jadłam trochę śmietnikowego jedzenia, ale uprawiałam sporty. Piłam alkohol i paliłam papierosy. Itd, itp. Przez jakiś czas moje odżywianie było dosyć złe. Nie było w nim rytmu, bo czasem zjadałam tonę wszystkiego, a czasami niewiele. Moja waga zmieniała się odpowiednio.

Półtora roku temu postanowiłam, że postaram się być naprawdę zdrowa. Wyrzuciłam papierosy, alkohol (z wyjątkiem używanego do gotowania i bardzo rzadko kieliszka wina). Rzuciłam też wszystko z syropem klonowym. Przestałam używać smaku MSG. Przestałam pić napoje gazowane. Zmniejszyłam spożycie cukru i starałam się jeść w bardziej "surowej" formie. Czułam się coraz lepiej. Moja waga się ustabilizowała, nie było więcej skoków. Dbałam o to, co i kiedy jem. Miałam jeden problem, ciągle jeszcze czegoś szukałam. Mój organizm mówił mi, że powinnam zrobić następny krok.

Szukając w Internecie informacji o naturalnej ochronie zdrowia natrafiłam na waszą witrynę. Jedna wizyta i wiedziałam, że muszę mieć wasz produkt. Miałam uczucie rozkładu wewnątrz mego ciała. Wasza galeria stała się koszmarną inspiracją dla mnie! W jakiś sposób wiedziałam, że gdybym to zrobiła, moja... kupka wyglądałaby tak samo.

Zamówiłam więc wasze produkty i zaczęłam je natychmiast stosować. Były świetne, wszystko smakowało zdumiewająco lepiej niż oczekiwałam. (Moja rada: Zmieszajcie proszek z jakimś naturalnym gazowanym sokiem; włókna doskonale się z nim mieszają i smakują świetnie. Preferuję sok jabłkowy.) Z niecierpliwością oczekiwałam wyników przez tydzień i wreszcie moja kupka była... inna. Tydzień wcześniej kupiłam gumowe rękawiczki przygotowując się do zbadania tych nowości. Pomyślałam, że jest to jedyna okazja. Muszę wam powiedzieć, że tak jest naprawdę.

WSZYSTKO SIĘ ZGADZA! Opinie i galeria zdjęć - ci ludzie nie kłamali! Pomyślałam, że wyślę wam moje zdjęcia, bo chciałabym pomóc innym ludziom znów odnaleźć zdrowie i wiem, że najlepszym sposobem jest pokazanie im takich "smakowitości". Mam przed sobą jeszcze 2 miesiące i półtora tygodnia programu i nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć, jaka będę wtedy czysta.

To jest tytuł
To jest tytuł

Wszystkie te moje przeżycia do tej pory okazały się bardzo pozytywne, bardzo inspirujące i pouczające. Naprawdę. Trzeba poprawę życia zacząć od podstaw, a co jest nam bliższe niż własne ciało? Czuję się zdrowiej, lepiej się odżywiam i mam znacznie więcej energii. Cieszę się z tego procesu każdego dnia i wieczora - herbatka jest wspaniała. Chciałabym podziękować wszystkim wam w DrNatura za dostarczanie takiej jakości (i nie manipulowanych genetycznie) produktów i usług. Naprawdę zmieniliście moje życie! Możecie to zamieścić w swojej witrynie, bo chciałabym naprawdę wpłynąć na ludzi, by sami sobie pomogli. Wszyscy byliby szczęśliwsi i świat stałby się znacznie lepszym miejscem, gdyby każdy poddał się waszemu oczyszczeniu jelit. Trzymajcie się i to nie jest mój ostatni list.

E. G., 25 lutego 2006

PS: Zauważyłam też, że pierwsze co muszę zrobić rano, to pójście do łazienki, dzięki waszej herbatce, a pierwsze wypróżnienie zawiera bardzo "ciekawy" śluz. Potem chodzę jeszcze raz lub dwa razy i już jest moja kolacja! Nigdy nie byłam tak podekscytowana mówiąc o mych przeżyciach w łazience. Nawet mój partner się w to zaangażował. PS2: Bardzo proszę tylko o niepublikowanie mego nazwiska i adresu email. Niech to wszystko pozostanie anonimowe. Jestem pewna, że rozumiecie mnie. Dziękuję!"

Przeczytaj tutaj najnowsze opinie o Colonixie